Maeve poczuła zmianę w jego zachowaniu jak zimny powiew przez otwarte okno. Jego nagły chłód wprawił ją w zakłopotanie. Dlaczego myślał, że pocałowała go z poczucia winy lub litości?
Pomyślała: „Jeszcze mi to nie przeszło, okej?”
Ten pocałunek nie był planowany, po prostu się zdarzył. Widok, jak się budzi, ją przytłoczył, a przypływ emocji sprawił, że zadziałała pod wpływem impulsu.
Zanim zdążyła






