– Ponieważ wtykasz nos w nieswoje sprawy. – Zachary posłał Hectorowi lodowate spojrzenie.
– Ja... – Hector stał przez chwilę jak wryty, po czym wykrztusił wyjaśnienie: – Oddaję ten naszyjnik z powodu błędu mojej żony. To nie ma nic wspólnego z nikim innym.
– Czy chcesz powiedzieć, że nie robisz tego dla niej? – Zachary wskazał na Charlotte.
– Nie. – Hector spuścił głowę, nie mając odwagi spojrzeć






