– Bardzo dobrze. – Zachary posłał mu zadowolony uśmiech. – Człowiek, który zna swoje położenie i się mu poddaje, to mądry człowiek.
– Panie Nacht, czy może pan...
– Wyprowadźcie go. – Zachary nie dał Hectorowi możliwości wypowiedzi.
Ochroniarz wszedł do pokoju, by wyprowadzić Hectora z willi.
Przez cały ten czas przepełnione poczuciem winy oczy Hectora były utkwione w Charlotte, ale ta ani razu ni






