– To musi być przez ciebie – lamentowała Luna. – Tylko ty możesz sprawić, że on tak upiera się przy rozwodzie.
– Co mam powiedzieć, żebyś to zrozumiała? – Charlotte była już poirytowana. – On i ja to przeszłość. To wszystko jest już historią. Nawet gdyby nie był twoim mężem, nawet gdyby był singlem, i tak bym do niego nie wróciła.
– Oczywiście, że rozumiem. Ty odpuściłaś go sobie dawno temu, ale o






