Zachary akurat opatrywał swoją ranę, gdy nagle usłyszał na niebie pisk orła. Ciemny cień przemknął obok balkonu i wzniósł się jeszcze wyżej.
Ben pospieszył, by sprawdzić, co się dzieje. Zobaczył Lupine na balkonie po drugiej stronie. Nerwowo krzyczała w niebo: "Fifi, wracaj tu!".
Niestety, orzeł nawet nie zamierzał jej słuchać. Poleciał po prostu przed siebie.
"Szlag!" – przeklęła Lupine, po czym






