– Policz, na jak długo mogę cię wynająć za te pieniądze – rozkazała Charlotte z uśmieszkiem.
– Tysiąc nocy – odpowiedział Zachary po krótkich kalkulacjach. – Nie, to dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć nocy po odliczeniu kosztów nowego telefonu.
– Zgoda. – Charlotte ogłosiła arogancko: – Od dziś możesz służyć tylko mnie. Nie wolno ci chodzić do innych kobiet.
– Coś jeszcze? – Zachary zerknął na






