Henry zapytał z entuzjazmem: — Cynthio, jak było? Czy wygodnie ci się tu mieszka?
— Wszystko w porządku. Dziękuję, panie Henry. — Cynthia powoli gestykulowała dłońmi, a na jej twarzy niezmiennie gościł łagodny uśmiech.
Cynthia była jak obłok na niebie. Ponieważ zawsze zachowywała spokój i życzliwość, ludzie nie potrafili zdobyć się na to, by obmawiać ją za plecami, nawet jeśli mieli wobec niej jak






