— Nie bójcie się. Jestem tu z wami i nikt nie może was skrzywdzić. — Henry szybko pocieszył dzieci i powiedział: — A co powiecie na to? Cainie, ty odwieziesz Robbiego, podczas gdy reszta będzie chronić Jamiego i Ellie w szkole. Nie wolno wam odstępować ich na krok. Rozumiecie?
— Tak jest, panie Nacht. — Ochroniarze ukłonili się Henry'emu.
— Stąd jest blisko do domu, więc nic nie powinno się wydarz






