„Przeproś szczerze i zapytaj o jej rany. To podstawowa grzeczność” – zażądał Henry.
„Jest już tak późno…” Zachary miał zamiar odmówić, kiedy dostrzegł piorunujące spojrzenie Henry'ego. Nie miał wyboru, musiał się zgodzić.
Następnie odwrócił się i ruszył z powrotem w stronę łóżka Cynthii.
Pielęgniarki zrozumiały aluzję i szybko opuściły salę, by dać Zachary'emu i Cynthii odrobinę tak bardzo potrzeb






