Zachary wrócił do swojego gabinetu po pożegnaniu Cynthii.
Bruce zadzwonił, gdy Zachary prowadził samochód. Zameldował: „Śledziłem Lindbergów aż na lotnisko, ale nie pojechałem dalej, bo nie chciałem ryzykować, że mnie zauważą”.
„Dobrze” – odpowiedział Zachary. Odetchnął z ulgą. Skoro Charlotte wreszcie wróciła do Erihal, mogę spokojnie pracować.
Po rozłączeniu się Zachary zadzwonił do Henry'ego.
„






