– Ale dlaczego? Czy rodzina Blackwoodów cię szantażuje, czy co? – zapytał Johann wzburzonym tonem.
– Mam najwięcej udziałów w firmie i to ja podejmuję tę decyzję. Po prostu zrób tak, jak mówię – powiedział spokojnie Zachary, po czym natychmiast się rozłączył.
Wyobrażał sobie, jak bardzo Johann musi być w tym momencie wściekły. Pewnie właśnie tupie ze złości...
– Szpital dzwonił, żeby nas poinformo






