– Wystarczy! – warknął Taylor, odpychając Sharon. Zbeształ ją przez zaciśnięte zęby: – Jesteś jedyną osobą, która jest zdolna do zrobienia czegoś tak złego. Twoja siostra jest tak dobra i słodka, że nie potrafiłaby zabić nawet mrówki. Jak mogłaby cię skrzywdzić?
– Nie wierzysz mi? To wszystko tylko gra! Udaje dobrą i bezradną, ale w głębi duszy jest podłą osobą – upierała się Sharon, która popadał






