Sharon nie miała nic. Miała przy sobie tylko dwóch ochroniarzy, których umiejętności były zaledwie przeciętne. Nie było mowy, żeby zdołali odstraszyć ludzi Zary.
Patrzyła, jak opancerzony samochód spycha ich w stronę mostu.
Jeszcze jedno uderzenie i wszyscy spadniemy ze wzgórza prosto do rzeki...
Sharon krzyknęła w desperacji: – Zara Nacht, ty podła suko! Jesteś uosobieniem zła.
W tym krytycznym m






