– Sharon Blackwood! Jeśli zrobisz teraz krok za próg tego domu, otrzymasz zakaz powrotu – zagroził Taylor, krzycząc na Sharon. Przypomniał jej wręcz: – Narobiłaś sobie tam mnóstwo wrogów, a wyjście będzie równoznaczne z pójściem do własnego grobu. Dam ci ostatnią szansę, jeśli przeprosisz teraz swoją siostrę!
– Przemyślmy to, panno Blackwood – doradził ochroniarz. – Pani ojciec ma rację. Ma pani z






