– Kiedy przed laty zostałaś otruta, to on cię leczył... – Marino zamilkł gwałtownie i przywitał się: – Ach! Panno Blackwood, jest pani tutaj!
"Panna Blackwood? Czy to mogła być Cynthia Blackwood?"
Gdy Charlotte miała już zapytać ponownie, Marino się rozłączył.
Na czole Charlotte pojawiła się głęboka zmarszczka, gdy w słuchawce zapadła głucha cisza. W ułamku sekundy wyraz jej twarzy całkowicie się






