Plecy garnituru Jareda były pokryte krwią, ale zdawał się zapomnieć o bólu, gdy spojrzał na Ellen, która była cała i zdrowa, po czym się uśmiechnął.
Kiedy Ellen została rozwiązana, rzuciła się do Jareda. Wpatrywała się w niego, lecz przez chwilę nie mogła wydobyć z siebie słowa. W końcu, dławiąc się łzami, powiedziała: "Nie chcę, żebyś umarł".
Jared otarł jej łzy dłonią i uśmiechnął się łagodnie.






