Willow rozpromieniła się. – Oczywiście, że powinnam to zrobić! – Po tych słowach wstała i wybiegła za drzwi.
Kiedy dotarła na pokład, zobaczyła stojących tam ochroniarzy, powstrzymujących turystów przed pójściem dalej. – Przykro mi, proszę pani. Ta strefa jest dziś niedostępna dla gości – powiedział ochroniarz.
– Jestem przyjaciółką pana Quarlesa. Chciałabym im pogratulować. Czy mogę? – Uśmiechnęł






