– Nie trzeba. – Mężczyzna odstąpił jej sypialnię.
Willow nie miała innego wyjścia, jak tylko położyć się do łóżka, lecz wciąż przewracała się z boku na bok, mając trudności z zaśnięciem. Właśnie wtedy, gdy w końcu miała odpłynąć do krainy snów, nagle obudziło ją dość mocne klepnięcie w policzek. Zaskoczona otworzyła oczy i zobaczyła, jak duża dłoń Jaspera zasłania jej usta. Zrobił to, jednocześnie






