Willow jednak dobrze wypoczęła, zwłaszcza że ostatnie dwa dni spędziła w nieustannym strachu, więc wkrótce zapadła w drzemkę.
W cichym samochodzie słychać było jedynie dźwięk stukania Jaspera w klawiaturę. Jednak pół godziny później rozległ się inny dźwięk – bzyczenie komara.
Dzięki swojemu bystremu słuchowi szybko zorientował się, że komar bzyczy tuż przy szyi Willow. Bez wahania wstał z miejsca,






