Troy uspokoił ją, mówiąc: – Jest jeszcze wcześnie. Nie przejmuj się tak bardzo.
Willow spojrzała na swój telefon. Pewien mężczyzna nie odpisał jej od samego rana, więc dlaczego miałby się w ogóle zjawić? Być może wcale mu na niej nie zależało, a może nawet o niej zapomniał.
Tylko ona wciąż odstawiała tu ten swój teatrzyk, co było po prostu żałosne.
Kiedy Troy odszedł, Willow usiadła na kanapie i p






