– W takim razie nie będę cię namawiać. Zjesz? – zapytała Willow, mrugając swoimi dużymi oczami. Następnie wręczyła talerz Jasperowi. – A może to ty mnie nakarmisz.
Zanim zdążył go wziąć, kontynuowała: – W takim razie oboje nie jedzmy. Jeśli ty nie zjesz, ja też nie. Będziemy głodować.
To odebrało mu mowę. W końcu wyciągnął rękę, wziął od niej talerz i podsunął jej kawałek mięsa do ust. – Proszę.
N






