– Mamy tyle szczęścia – powiedziała radośnie Willow, odwracając głowę w stronę Jaspera. Jasper zerknął na zegarek, a potem spojrzał w górę na otwór, znajdujący się prawie dziewięć stóp nad nimi. – Robi się późno.
– Zdołamy się wspiąć? – zapytała Willow. Dół był zbyt głęboki, a gleba na górze grząska. Nie było szans na wydostanie się z tej rozpadliny.
– Wygląda na to, że będziemy musieli spędzić tu






