**Punkt widzenia Tristana**
Kiedy podjeżdżałem pod dom, nie spodziewałem się zastać żadnych samochodów, a co dopiero dwóch. Sedan Davida i auto Cris zaparkowane obok siebie, jakby tu pasowały. W żołądku poczułem niepokój. David mówił, że rano wyjeżdża w podróż służbową. A Cris chciała poszukać starych artykułów, które pisała jej matka. Więc co do cholery robił tu David?
Wszedłem po kilku stopniach






