**Perspektywa Elony**
Nervowo skręcałam palce, gdy Tristan zatrzymał się przy krawężniku przed budynkiem VFS. Poranne słońce przesączało się przez przyciemnione szyby jego samochodu, rzucając złote refleksy na jego wyrazistą linię szczęki. Odwrócił się do mnie z łagodnym uśmiechem, wyciągając rękę, aby odgarnąć kosmyk włosów za moje ucho.
"Dziś będę ćwiczył w audytorium przed zbliżającym się wystę






