**Perspektywa Elony**
Podróż minęła w ciszy. Nie naciskał. A ja nie odezwałam się, dopóki nie zatrzymaliśmy się na światłach. Mam tylko nadzieję, że nikogo nie skonfrontuje, ale nie sądzę, żebym mogła mu powiedzieć o bójce, dopóki nie nadejdzie odpowiedni moment.
– Po prostu mnie prowokowali – powiedziałam ochrypłym głosem. – O ciążę... I spadłam z belki, dlatego mam ten ślad na policzku... – Wcią






