Arthur Ravelle odwrócił wzrok. Jego autorytarna twarz emanowała dominacją. Spojrzał raz jeszcze, gdy usłyszał imię Rhea – dokładnie takie samo nosiła jego ukochana bratanica.
Jako dowódca, Arthur miał ostry instynkt. Rzucił krótkie polecenie: – Sprawdź tło tych dwojga.
Mężczyzna w garniturze zerknął na Lauren i Petera. – Tak jest, panie komandorze.
Każdy, kto przyciągnął uwagę Arthura, musiał zwia






