W drodze do Colburn Carter obserwował przesuwające się za oknem ulice i budynki.
To było miasto, w którym spędził większość życia. Dorastał tutaj i wydawało się, że każda ulica kryje w sobie cząstkę jego przeszłości.
Ni stąd, ni zowąd Lauren zapytała: – Musisz dzielić tu mnóstwo wspomnień z panią Ravelle, co? Nie jest ci smutno tu wracać?
W jej oczach błysnęła psota, gdy czekała na jego reakcję.
P






