Opierając podbródek na dłoni, Lauren kontynuowała udzielanie korepetycji Adrianowi i Arielle; jej ton był cierpliwy, ale stanowczy. – Spójrzcie, to jest błąd gramatyczny.
Dzieci były bystre i szybko chwytały wiedzę. Lauren skinęła głową, zadowolona z ich postępów. – Nieźle. Zdecydowanie wdaliście się w tatę.
– Byłaś dobra w szkole, kiedy byłaś młoda? – zapytał Adrian z ciekawskim przechyleniem gło






