Adrian i Arielle wiedzieli, że Rhea nie była ich biologiczną matką i że miała własne życie.
Rhea zamilkła, czując w piersi ukłucie smutku. – Nie to miałam na myśli. Chciałam wam powiedzieć, żebyście z Adrianem zaczekali później przy bramie szkoły. Nie wychodźcie wcześniej. Po wywiadówce zabiorę was oboje na jedzenie.
– …Naprawdę, mamo? – Twarz Arielle się rozpromieniła.
– Oczywiście! Też tęsknię z






