Kate zdała sobie sprawę, że to, czy oskarżenia były prawdziwe, czy nie, nie miało już znaczenia. Liczyło się tylko to, że nawet jeśli były fałszywe, George miał władzę, by uczynić je rzeczywistością.
Mogła winić tylko siebie za to, że była nieprzygotowana i pozwoliła mu odkryć swój plan.
A przecież była taka ostrożna. Jak to w ogóle mogło się wydarzyć?
Nie miała innego wyjścia, jak tylko przyznać,






