– W porządku. Ma ze sobą pokojówkę. – Connor uważał, że pozostawienie gości samych sobie byłoby nietaktem.
Ojciec Valerie, Wilson Levine, odezwał się: – Proszę się nie martwić. Niech pan idzie. My i tak za chwilę będziemy się zbierać.
– Ale...
– Idź, tato. Mama nigdy wcześniej nie leżała w szpitalu. Nie będzie się dobrze czuła sama. – Kate delikatnie wypchnęła Connora z saloniku.
Kiedy wróciła, sp






