Wyraz twarzy Cartera pociemniał, ponieważ Elena wciągnęła go w swoją tyradę.
Elena siedziała wyprostowana, jakby osądzała przestępcę. „Zaopiekowali się dziećmi z dobrej woli. Zamiast okazać wdzięczność, ty wciąż masz czelność być tak samo bezczelna jak zawsze. Skoro jesteś taka zdolna, weź je i sama zapewnij im leczenie. Co ty tu jeszcze robisz?”
Wtedy odezwała się Kate. „Panno Austin, to ich spra






