Valerie jednak wcale nie zamierzała wykazywać się uprzejmością. Myśląc o ostatnich kłopotach, stawała się coraz bardziej wrogo nastawiona do Kate. Zrodziło się w niej nawet lekkie ukłucie obrzydzenia.
Powiedziała surowo: – Tak ważne sprawy nie wymagają obecności zbyt wielu osób. Mogłoby to wprowadzić chaos i doprowadzić do błędów.
Subtelnie dawała Kate do zrozumienia, że jej pomoc jest zbędna, w o






