To naprawdę George wydał polecenie zwrócenia prezentów.
Kate zamarła w miejscu. Nie mogła w to uwierzyć.
W jej oczach George zawsze był uosobieniem dżentelmena, szczególnie uważnym, by nigdy nie wprawić damy w zakłopotanie. Ten rodzaj wyrafinowanego uroku urzekł ją dogłębnie.
Właśnie z tego powodu była w nim tak zadurzona.
Trzymając w dłoniach zwrócone prezenty, Kate wymusiła uśmiech.
Zazdrość kob






