Elena powiedziała: – Już ją zdemaskowałam. Dlaczego miałaby jeszcze do mnie przychodzić?
Nathan prawdopodobnie wciąż dochodził do siebie po poprzedniej nocy. Jego umysł pracował ociężale. – Zdemaskowałaś co?
Elena zaczęła wyliczać na palcach. – Jej paskudne prawdziwe oblicze, zepsute serce i zdeprawowane myśli.
Nathan był oszołomiony. – Tak po prostu powiedziałaś to bez owijania w bawełnę?
– Oczyw






