Kiedy Sylvia położyła się już spać, zatroskany wyraz twarzy Sawyera nie zniknął.
Jacksonowi nie chciało się spać, więc postanowił uciąć sobie pogawędkę. "Na razie nigdzie się nie wybieram. Jeśli martwisz się o Sylvię, spędź z nią trochę więcej czasu. Poza tym, ty się zaręczasz, prawda? Śmiało, idź załatwić to, co musisz".
Sawyer był zaskoczony. "Myślałem, że nie znosisz środowiska biznesowego z Da






