Lunaya.
Dokończyłam śniadanie i zaczęłam wciągać dżinsowe szorty, gdy Alyse w końcu wyłoniła się z łazienki. Brązowe włosy miała spięte w wysoki kucyk, odsłaniający jej piegowatą twarz. Ubrana była w szorty bojówki i ciemnoniebieską koszulkę na ramiączkach. Podeszła do mnie i przycisnęła usta do mojego policzka; czułam od niej zapach świeżej pasty do zębów.
– Dobra, chodźmy – powiedziałam z uśmies






