Lunaya.
Alyse wciąż wspinała się po Elaine, aż znalazła się zaledwie kilka cali od gzymsu.
"Dobra" – stęknęła Elaine i ręce, które mnie powstrzymywały, puściły. Pochyliłam się i sięgnęłam po dłoń Alyse. Gdy już obie moje dłonie zacisnęły się wokół jej nadgarstka i przedramienia, zaczęłam się prostować, pociągając ją za sobą. Kobieta za mną trzymała dłonie na mojej talii, by upewnić się, że nie pol






