Zelena.
Zachichotałam i przycisnęłam usta do jego twardej klatki piersiowej. Wędrowałam po odurzającym ciele jego klatki piersiowej, zostawiając za sobą ślad drobnych malinek i pocałunków. Przesuwając usta nieco niżej, ku falującym mięśniom jego sześciopaka, obrysowywałam każdy kontur muśnięciem języka. Oddechy Gunnera były powolne i głębokie, a jego klatka piersiowa unosiła się z każdym haustem p






