Zelena.
Czułam się tak, jakbym stoczyła się z wysokiej góry, uderzając po drodze w każdy wybój, każdy głaz i każdą spiczastą, ostrą powierzchnię. Wszystko wydawało się spięte i ściśnięte. Mój żołądek skręcał się w supeł, a sama myśl o przewróceniu się na drugi bok przyprawiała mnie o kolejny ból. Z trudem próbowałam otworzyć oczy; bolały mnie nawet powieki. Nie mogłam się ruszyć, nie miałam na to






