Lunaya.
– Myślę, że jesteś nieracjonalna – warknęła na mnie Alyse. Od rana kręciłyśmy się w kółko, prowadząc tę samą kłótnię.
– Nie jestem nieracjonalna, próbuję postąpić słusznie – jęknęłam po raz kolejny.
– Jak to jest słuszne? – krzyknęła Alyse. Chodziła w tę i z powrotem przede mną, gdy siedziałam na zwalonym drzewie. Po naszej wczorajszej rozmowie z Gunnerem i rewelacji na temat Zeleny i jej






