Zelena.
Wpatrywałam się w Galteria, a on odwzajemniał moje spojrzenie. Czekał na moją reakcję po tym, jak wprost zapowiedział, że zamierza zabić moje szczenię. Nie wie, że słyszałam, jak mówił to wcześniej. Ale i tak nie spodziewałam się tak bezpośredniego wyznania. Utrzymywałam twardy kontakt wzrokowy. Jednak kątem oka szukałam drogi ucieczki. Mój wzrok wciąż wracał do dużych, sięgających od podł






