Whiskey.
"Ostrzegałem cię" – syknął ze złością. Podskoczyłam z zaskoczenia, gdy dłoń owinęła się wokół szczytu mojej szyi i ścisnęła mocno. Zakrztusiłam się i zakaszlałam, a moje oczy otworzyły się szeroko. W sekundzie, w której znów były otwarte, pojawiło się więcej dłoni. Wiele osób pracowało nad rozwarciem moich powiek, podczas gdy inni próbowali przymocować jakieś ustrojstwo w rodzaju klamry d






