Whiskey.
Przeszukałam wioskę, zanim zrobiło się zbyt ciemno. To była tylko niewielka osada. Powiedziałabym, że była domem dla może mniej niż sześćdziesięciu osób. Cóż, była dla nich domem, ale już nie jest. Po krótkim plądrowaniu udało mi się znaleźć bibliotekę stada. Była dość mała, ale księgi i zwoje były bardzo stare, z czego najstarszy pochodził sprzed sześciuset lat. Był to dziennik prowadzon






