Whiskey.
Obudziłam się przed wschodem słońca i zdążyłam już przetrząsnąć resztę chat, które wciąż stały. Znalazłam kilka interesujących przedmiotów, trochę biżuterii, srebra stołowe, choć nic, co warto by było ze sobą zabrać. Postanowiłam wrócić i dokładniej przeszukać dom Alfy. Gabinet lub przestrzeń biurowa okazały się warte zachodu. Znalazłam tam na półce kolejny dziennik. Ten sięgał zaledwie t






