Zelena.
Wszystkie te uczucia mroku i straty, ból i cierpienie, pustka. Wszystkie teraz zniknęły. Wystarczyło, że spojrzałam na piękne, śpiące twarzyczki moich dzieci, a moje serce było pełne. Jeszcze nie nadałam im imion. Nie wydaje się to właściwe bez Gunnera. Chociaż mam kilka pomysłów, co do których jestem już całkiem przekonana. Tymczasem nazwałam je B. dla mojego słodkiego małego chłopca i G.






