Whiskey.
Mam nadzieję, że tego nie pożałuję.
– Nie masz torby, namiotu, śpiwora, czegokolwiek? – zapytał, omiatając wzrokiem moje ciało, a potem znów okoliczne drzewa. Zastanawiam się, czego on wciąż szuka. Z drugiej strony jest zimno, a ja nie mam na sobie kurtki. Może wcale nie jest tak głupi, jak myślałam.
– Właściwie to tak. Mam torbę – powiedziałam i wskazałam na krzewy, gdzie ukryłam swoje






