Zelena.
Głębokie warczenie Gunnera przetoczyło się przez wioskę. Odwróciłam się z powrotem i zobaczyłam, że zrobił krok do przodu, a pół-człowiek uśmiechał się do niego złowieszczo. Gunner wydał krótkie szczeknięcie oznaczające rozkaz, a wojownicy watahy zacisnęli wokół nich krąg, przygotowując się do ataku. Wszyscy wydawali się tacy czujni i ostrożni, co było dobre; powinni być ostrożni. Ale dlac






