Whiskey.
Odczekałam jeszcze minutę przed zeskoczeniem z gałęzi. Wylądowałam z cichym głuchem i szybko rozejrzałam się po lesie. Ledwie widziałam światła wioski przedzierające się przez drzewa. Wylądowałam dalej, niż bym sobie tego życzyła, ale na szczęście nie zbyt daleko. Rzucając ostatnie szybkie spojrzenie wokół, ruszyłam w stronę wioski. Byłam szybka, stawiałam lekkie kroki, nie wydałam z sieb






