Whiskey.
Ominęłam Tobiasa i tę wściekłą kobietę szerokim łukiem i ruszyłam z powrotem do szopy, w której trzymali więźnia. Poszukujący ich wojownicy oddalali się od wioski, dokładnie tak, jak miałam nadzieję. To powinno być szybkie i stosunkowo łatwe zadanie. Nawet Gunner i jego mała, zdzirowata Przeznaczona nie wejdą mi w drogę. Wspięłam się na tę samą oponę, pod tym samym oknem i ponownie zajrza






